Opinie Klientów

Witaj Mistrzu

po miesiącu od naszej dyskusji to co się zmieniło dotyczy kilku sfer: z fizycznego punktu widzenia to mój organizm ogarnęła równowaga – spokojny sen, serce bije również spokojnie i mam notoryczne uczucie lekkości oraz brak stresu

mam zupełnie inne spojrzenie na to co mnie otacza i widzę więcej. Praktycznie brak negatywnych emocji, rozpiera mnie pozytywna energia i cały czas jestem WDZIĘCZNY .

Mam również przekonanie, że jestem nie do zajebania jeżeli chodzi o sferę psychiki. Czuje spokój i pełną kontrolę nad własnymi emocjami. Lepiej rozumiem siebie i innych.

Co do kobiet to suma tych powyższych obszarów sprawia że mam jeszcze lepsze podejście i nagle zaczęły dzwonić sympatyczne koleżanki z dawnych czasów.

Czeka mnie jeszcze mnóstwo pracy i cieszę się na samą myśl o nowych sukcesach. Kwestia czasu kiedy ponownie się spotkamy

zawsze WDZIĘCZNY RoHas ;)

 

Witam Cię kolego! Skoro tu trafiłeś, podejrzewam, że chcesz się znaleźć po „właściwej stronie barykady (czy mocy)”. Dla wielu z Nas seks jest kwestią przypadku, nie wyboru. Dla tych zuchów, którzy ukończyli szkolenie, zdecydowanie jest kwestią wyboru.

Jestem zajebiście przystojny – nie będę ukrywał – wiedziałem już o tym przed szkoleniem. Niestety wcale nie rozwiązywało to moich problemów z kobietami. Spotykałem się tylko z tymi panienkami, którym się spodobałem. Oczywistym jest, że w 99% One mi się nie podobały! Cóż, nie potrafiłem wzbudzić odpowiedniego zainteresowania w kobietach, na które naprawdę miałem ochotę. Z powodu stereotypowych lęków, praktycznie w ogóle z Nimi nie rozmawiałem, z góry zakładając, że nie mam szans. Z braku laku zadowalałem się tymi, które akurat wpadły w moje łapska. Niestety, nie ma co ukrywać, zwykle nie były kompletnie w moim typie. Poza tym czułem się jak ci(a)pa (delikatnie mówiąc). To My, Samce uwodzimy! To My wybieramy cel! My mamy pełną kontrolę. Hm… to znaczy ja… i kilku… wybranych ma.

Podróż do Szczecina (przez całą Polskę) i szkolenie, na które zbierałem pół roku, i długo nie mogłem się zdecydować, było dla mnie głębokim doświadczeniem. Rozwinąłem własną osobowość, pozbyłem się w 90% lęków. Nie w 100%, ponieważ jest pewna różnica między odwagą a głupotą :P Wybranym przeze mnie wyjątkowym panienkom, które jak mawia Ruchmistrz, na to zasłużą, pozwalam przebywać w moim towarzystwie. Nikogo nie muszę okłamywać, ranić, szanuję kobiety – jestem bardziej naturalny, mam swoje zasady i kieruję się Nimi.

Pewnie trudno Ci uwierzyć… też miałem z tym problem, jako zwolennik nauk technicznych, długo uważałem, że to wszystko… brednie. Uznałem jednak, że warto… dokonać weryfikacji. Ten ruch wymaga odwagi… męskiej decyzji… myślę, że skoro tu jesteś i czytasz… jesteś wyjątkowy i dokonasz właściwego wyboru.

Poznałem niezwykłego człowieka – Pawła – Ruchmistrza – cieszę się, że mam takiego kumpla. Do zobaczenia na polowaniu!

Piotrek, Przystojny

 

Czytając te wszystkie opinie każdy na pewno się zastanawia co takiego można w sobie zmienić, żeby odnosić sukcesy z kobietami? Ja na szczęście przestałem się zastanawiać, bo zapisałem się na szkolenie. Już pierwszego dnia Paweł wydobył ze mnie całą moc, która we mnie była. Czułem się zajebiście nakręcony i czekałem co będzie dalej….? A działy się jakieś dziwne rzeczy….. bo w ciągu jednego dnia zamieniłem więcej zdań z pięknymi kobietami, niż przez ostatnie 2 miesiące i najlepsze w tym wszystkim było to, że podchodziłem do nich na totalnym luzie i nic nie było w stanie wybić mnie z równowagi.

Szczególnie wdzięczny jestem Ruchmistrzowi za to, że obudził we mnie olbrzyma, dziką bestię, która jest nastawiona na coraz to nowsze doświadczenia i na zgłębianie tej magicznej wiedzy, którą już posiadam. My Pawełku widzimy się niebawem, najpierw u mnie na drinie (którego wygrałem:p) a później u Ciebie na zaawansowanym. Już nie mogę się doczekać. Pozdro

Łukasz, „Młody”


Co mogę opowiedzieć o szkoleniu u Ruchmistrza, w zasadzie nie wiem bo tego nie da się w odpowiedni sposób opowiedzieć. Trzeba jechać na szkolenie i samemu doświadczyć tego co ja doświadczyłem (a było warto). Może lepiej napiszę co mi dał pobyt na szkoleniu. Nie jestem jakiś super przystojny, ale zawsze miałem wysokie wymagania co do dziewczyn zarówno pod względem wyglądu jak i inteligencji. Ale co z tego jak nie potrafiłem nawet porozmawiać normalnie z taką a co tu mówić o czymś więcej. Jedyne dziewczyny które miałem przed szkoleniem to te, które w zasadzie same mnie poderwały. Taki byłem nieśmiały w stosunku do nich a jak już sam próbowałem jakąś wyrwać to kończyło się to na: zostańmy przyjaciółmi.

Teraz po szkoleniu nawet nie wiem jak to się dzieje ale wydaje mi się ze nic specjalnego nie robię a dziewczyny lgną do mnie jak pszczoły do miodu. Teraz widzę laskę i już wiem ze za pół godziny ona będzie moja mimo ze dziesięciu innych cały czas się przy niej kręci (i tak się dzieje zawsze). Kumple nazywają mnie Mike „the situation” to najlepiej mnie obrazuje, kto oglądał „Ekipę z New Jersey” wie o co chodzi. Nareszcie zacząłem w pełni żyć. Dzięki Ci za to Pawle i do zobaczenia na zaawansowanym.”

Łukasz

PS. Zrób drożej te szkolenia. Za to co dajesz powinieneś brać z trzy razy tyle przynajmniej. Chociaż z drugiej strony czy jest za to cena…

Dziś 15.01.2011 narodził się Mystique… czyli facet absolutnie wyjątkowy, pewny siebie, kreatywny, z pełnym przekonaniem o tym, że uwodzenie jest banalnie proste… i… pewnie teraz w to nie uwierzysz… i jeszcze się ze mną nie zgodzisz… próbując zaprzeczać… ale powiem Ci tylko…, że uwodzenie jest banalnie proste… a całą MOC drzemiącą w Tobie pomoże ci wydobyć Mistrz… Ruchmistrz… Zmiana jaka się dokonała ze mną… po dwóch dniach… jest nie do wyobrażenia… a najlepszym, co możesz sobie teraz wyobrazić jest to…, co Ruchmistrz dziś powiedział…, że najlepszy będzie ostatni dzień szkolenia… Na razie po dwóch dniach narodził się Mystique… Witajcie po drugiej stronie :)

MYSTIQUE


Uwaga! chciałbym was ostrzec przed Pawłem!
Jego lekcje przemyciły mi zrozumienie psychologii kobiet. Dały klucz do do tego, żeby do nich dotrzeć. Zachęcony wstępnymi sukcesami przy wyjściu „w teren” pogłębiłem jeszcze trochę moją wiedzę czytając kilka lektur.
Minęlo kilka miesięcy (z tą wiedzą jest tak, jak z winem – musi się trochę uleżeć). I wybuchł kataklizm. Dziś nie mam kiedy oddawać się moim ulubionym lekturom. Prawie zrezygnowałem z teatru. Nie mam czasu na telewizję. Dopadła mnie jakaś klęska urodzaju. Teraz głównie uczę się odmawiać. Muszę przecież kiedyś spać do diaska.
I jeszcze jedno – to wciąga!
Zanim się zdecydujecie dwa razy się zastanówcie! Doceńcie chwile, kiedy możecie pobyć sami za sobą. Bo potem nieznośnie Wam będzie ich brakować.

p.s. jedna z ważniejszych lekcji – im ładniejsza jest panna, tym łatwiej ją oczarować (bo poza mną inni się ich boją)

Adam


Jak mialbym opisac szkolenie u Ruchmistrza… po prostu nie da sie tego ujac w slowa, to trzeba przezyc. Pawel jest jak JODA w STAR WARS, z olbrzymia wiedza i moca, to co sie dzialo na szkoleniu jest niesamowite. Przed przyjechaniem do Pawla myslalem ze duzo wiem o kobietach, ale okazalo sie ze nic nie wiem. Najlepsze jest to, ze przed szkoleniem sporo sie jakalem i nie moglem swobodnie rozmawiac z kobietami, a po szkoleniu nawijam jak pojebany i bez zajakniecia sie! To od razu podnioslo moja pewnosc siebie na maxa.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, ze teraz zadna kobieta nie stanowi dla mnie problemu. Pawel, jestes dla mnie BOGIEM!

Pozdrowienia Marek P (Mlody)


Nauczyciele uwodzenia rosną jak grzyby po deszczu. Coraz częściej, po liźnięciu jakiejkolwiek wiedzy, koleżka najpierw organizuje kurs, a potem kombinuje, jakby tu ukryć fakt, że na myśl o podejsciu do obcej kobiety, ma w gaciach kupę jak Kopiec Kościuszki. Jeśli chcesz NAPRAWDĘ nauczyć się uwodzenia i pozbyć lęków względem kobiet, pędź do Ruchmistrza. Dlaczego? Bo wiedza, to nie wszystko, co ci ten gość zaoferuje. On nie wypuści cię z rąk , zanim nie będzie CAŁKOWICIE pewien, że jesteś gotowy. To pierwsza rzecz , która wyróżnia go od rzeszy domorosłych uwodzicieli i „niestety” nauczycieli. Druga, to Pasja . Gdy swego czasu wziął mnie, nieśmiałego frajera „za łeb” to do dziś pamiętam radość mistrza, gdy wreszcie się przełamałem i podszedłem do pierwszej. Dzięki Brachu . Skoro wyszkoliłeś kogoś tak opornego jak ja, to potrafisz wyszkolić każdego!

Piotr Pyton, autor książki „Seks, magia i uwodziciele”


Byłem na kilku szkoleniach z uwodzenia u innych trenerów, wydałem sporo kasy. Wciąż mi czegoś brakowało więc w końcu trafiłem na szkolenie indywidualne do Ruchmistrza. Panowie, nie uwierzycie: między szkoleniami u innych „trenerów” a Ruchmistrzem jest ogromna przepaść. OGROMNA! To jest tak jakbyś jeździł przeciętnym autem – zawsze to lepiej niż chodzić piechotą – do prywatnego i luksusowego odrzutowca. Oni uczą co robić żeby uwodzić kobiety, a Ruchmistrz daje ci nową tożsamość. Uwodziciela albo mężczyzny z klasą, co wybierzesz. Ma tak ogromną wiedzę i doświadczenie na temat kobiet, emocji i tego co działa szybko, że wszyscy inni razem wzięci nie dorastają mu nawet do pięt. SOry że tak jadę po konkurencji, ale Paweł, musisz to wiedzieć: Jesteś absolutnie genialny w tym co robisz. Dziękuję Ci Master.

Minęło trzy i pół tygodnia od szkolenia. W tym czasie bzyknąłem więcej lasek niż w ciągu ostatniego pół roku. Cały czas poznaję nowe kobiety i wkręciłem się w ekipę fotomodelek. Pewna mamuśka pożycza mi swoją nową Mazdę a w nagrodę dostaje fantastyczne orgazmy. Przyjaciółka została moją niewolnicą seksualną. Życie jest wspaniałe :)

Robeo


Gdy spotkałem Pawła po raz pierwszy, popatrzył na mnie i spytał: nie wyglądam, co? No skoro nie wyglądasz pomyślałem to może to co dajesz lepiej działa. Gdy pierwszy raz zadzwoniłem do Pawła byłem już po kilku rozmowach telefonicznych z tzw. trenerami uwodzenia.

Jedno zdanie przeważyło o wszystkim: „pokażę Ci kim możesz się stać, kim możesz być, sam sobie wybierzesz ja dam Ci narzędzia”. Wszyscy inni trenerzy mówili co po szkoleniu u nich będę robił z kobietami itd. Paweł był furtką do tego co mogę zrobić sam ze sobą. Zbliżały się moje 35 urodziny i uznałem iż przeobrażenie mojej tożsamości będzie najlepszym prezentem jaki mogę sobie dać.

Czytając testymoniale szanownych Braci, pomyślałem ze facet to jakiś szaman, zamienia wodę w wino jest mistrzem, masterem itd… Na tym świecie wiele jest co filozofom się nawet nie śniło, ja z wykształcenia jestem mgr filozofii i zapewniam wszystkich czytających ze tak jest! Zatem jak opisać mam to co daje Paweł skoro nawet mój filozoficzny umysł tego nie ogarnął. Pamiętam jak wracałem ze szkolenia (indywidualne)

I myślałem: zapłaciłem tyle ile zapłaciłem ale czy jest za to cena? Czy to jest mierzalne? Ile to mało? Sami sobie odpowiecie?

Dnia 18 lipca umierał Marcin jakiego znałem… rodził się „Piękny” to pseudonim, który dostałem od Pawła, nie dlatego że taki ładny jestem, piękny to stan który daje wszystkim kobietom, które szanuje i zasłużyły na to aby znaleźć się w mojej przestrzeni.

Paweł, dziękuję za przyjaźń, dziękuję że jesteś…

Piękny


Skoro to czytasz, to zapewne wciąż się zastanawiasz nad sensem nawiązania kontaktu z Ruchmistrzem. A nawet, zaczynasz szukać tutaj podstępu, że to wszystko mistyfikacja, to niemożliwe, to nie działa, a ten cały kurs to łatwy sposób na wyciągnięcie niemałej kasy od Ciebie i reszty frajerów. I wiesz co? Cieszę się, że myślisz w ten sposób, bo myślałem dokładnie tak samo. Póki nie poznałem Ruchmistrza.

To był chłodny, bodaj sobotni poranek kiedy rozmawiałem z Mistrzem po raz pierwszy. Wtenczas jeszcze nie byłem gotów na to, by pójść na Jego kurs. Jakiś czas później, rozmawialiśmy po raz drugi, jednak wciąż byłem sceptycznie nastawiony. Mistrz zaproponował spotkanie na dokładnie dzień przed rozpoczęciem kursu, abym wtenczas mógł podjąć ostateczną decyzję. Spotkanie trwało godzinę i była to bardzo owocna konwersacja. Magia Mistrza zaczęła działać..

..Teraz jestem po kursie. Nie zamierzam opisywać tego, co się działo w trakcie, bo sam tego doświadczysz. Nie zamierzam także opisywać tego, jak mi idzie z kobietami, bo cenię sobie prywatność, poza tym doprowadziłbym Ciebie do niekontrolowanego orgazmu, albo przynajmniej zacząłbyś się masturbować. Jedyne, co mogę zdradzić, to fakt, iż jestem bardzo zadowolony z kursu, ale przede wszystkim dlatego, że miałem przyjemność poznać Pawła i Krzyśka. Dwóch, pozytywnie zakręconych ludzi, ludzi instytucji, którzy potrafią wspiąć się na wyżyny empatii, wyciągając z Ciebie najlepsze cechy Twojego charakteru, sprawiając iż będą one wizytówką Twojej osoby. Potraktuj to jak inwestycję w samego siebie, gdyż poza nauką jak obchodzić się z kobietami, nauczy się wielu więcej rzeczy. Dostaniesz ogromną porcję pozytywnej energii, dzięki której nie będziesz żył z dnia na dzień, pluskając się w gównie tejże codzienności, tylko będziesz chwytał z tego pierdolonego życia to wszystko, co najlepsze. Zdradzę Ci pewien sekret. Wiesz, co jest kluczem do sukcesu? Ty, mój drogi frajerze. W Tobie jest ogromna moc, nie potrafisz tylko jej jeszcze wykorzystać. Paweł Ci w tym pomoże, bo jesteś wyjątkowy. Skoro czytasz te słowa, to oznacza, że nie czekasz, aż się w końcu zmieni Twoje nudne życie, tylko bierzesz sprawy w swoje ręce i zaczynasz działać. Jesteś aktywny, jesteś wyjątkowy. Bierność jest zakazana.

I teraz, gdy zapytam Ciebie jeszcze raz, czy nadal jesteś sceptycznie nastawiony do kursu, z pewnością odpowiesz NIE. Natomiast, kiedy zapytam Ciebie po odbyciu kursu, odpowiesz tak, jak ja odpowiedziałem.. Yes, My Master.

Długi


Nie podoba mi się ksywa ‘Ruchmistrz’. Kojarzy mi się z kioskiem.

I w zasadzie to tyle co mógłbym powiedzieć o rzeczach, które na szkoleniu mi się nie podobały ;)

Sam nie wiem jak to się stało, że w ogóle zainteresowało mnie to całe to podziemie… fakt, że kobiety jakoś tak zawsze ‘leżały’ w kręgu moich zainteresowań… ;) ale jakoś nigdy nie myślałem o kontaktach z nimi jak o dziedzinie nauki (chyba bardziej sztuki ;) Niedawno trafiłem na ‘Grę’ Straussa, a po niej na ‘S,M i U’ Piotra. I stwierdziłem, że czas obudzić uśpiony potencjał i poznać pierwszych bohaterów książki osobiście ;)
No i tak nie bardzo wiedząc po co jadę, wiedziony jak zwykle instynktem, stawiłem się u Pawła w Szczecinie.

Mówią, że nie ma drugiej szansy żeby zrobić pierwsze wrażenie. No i (za przeproszeniem) chuj! Co z tego, skoro można zrobić drugie, a potem trzecie… a przynajmniej Paweł robi.
Paweł na pierwszy rzut oka nie sprawia wrażenia… no nawet nie wiem jakiego. Po prostu nie sprawia :)
Ale już drugiego dnia szkolenia poznajesz go na tyle że nie masz już żadnych wątpliwości co do jego wiedzy i umiejętności. Ma ogromne doświadczenie i widać, że to co robi, robi bo lubi, a tylko i wyłącznie w takim wypadku można robić coś naprawdę dobrze.

Paweł w ciągu tych trzech dni, przekazał mi więcej wiedzy na temat kobiet, na temat tego jak myślą i jak reagują, niż mój ojciec przez całe moje życie. [Podoba mi się to stwierdzenie - wcale nie wiadomo czy to dużo czy mało ;) ]

Uważam, że sroce spod ogona nie wypadłem i w tej konkurencji z niejednego pieca chleb już jadłem. Ale to, co do tej pory robiłem instynktownie, nie zawsze właściwie (a jak się okazało, w przypadku pewnych rzeczy nawet bardzo niewłaściwie) Paweł pomógł mi usystematyzować. Mówiąc prosto – skuteczność kontaktów z ludźmi idzie po szkoleniu ostro w górę. I to nie tylko z kobietami.

Pierwsze rezultaty zmiany, która we mnie zaszła zaobserwowałem w pracy. Po prostu różnica jak między niebem a ziemią. Inaczej mówię, inaczej się poruszam, ludzie ZAWSZE słuchają tego co mam im do powiedzenia – nikt mi nie przerywa, co zdarzało się wcześniej. Normalnie, człowiek-magnes.

Druga rzecz, która zmieniła moje życie w KAŻDYM jego aspekcie to pozbycie się w 90% stresu. Praktycznie nie ma teraz takiej rzeczy, która spowodowałaby u mnie uczucie zdenerwowania czy niepewności. Jest mi z tym świetnie! Po prostu doskonale!

A co się zmieniło w kontaktach z kobietami? Najważniejsza chyba rzecz (której akurat się totalnie nie spodziewałem) to pozbyłem się niepotrzebnej presji. Wspaniale się z nimi rozmawia, nie trzeba ich do niczego zmuszać, nie trzeba manipulować (no dobra, może troszkę ;) , nie trzeba ich okłamywać a przede wszystkim nie trzeba niczego oczekiwać. I nagle okazuje się, że wszystko o co wcześniej zabiegałeś, kombinowałeś i o co się starałeś w pocie czoła, nagle przychodzi samo… I to jest wspaniałe.

Cholera… no można by pisać i pisać, ale może wystarczy że powiem tak: w życiu każdego człowieka jest zazwyczaj tylko kilka punktów zwrotnych, będących w stanie drastycznie zmienić jego osobisty wszechświat. To był jeden z ważniejszych.

Bardzo Ci za to Pawle dziękuję,
M.


Minął tydzień. Jest niedziela i minęło dokładnie 7 dni od szkolenia u Ruchmistrza. Zanim napiszę o wrażeniach ze szkolenia, napiszę o wrażeniach z życia, z ostatnich 7 dni. Wiecie, jestem człowiekiem, który raczej nie wierzy w cuda dlatego jadąc na szkolenie nie oczekiwałem ich. I bardzo dobrze, bo cud się nie zdarzył. Ale zdarzyło się coś innego. W ciągu tych 7 dni nawiązałem kontakt z większą liczbą zupełnie obcych kobiet niż w ciągu ostatnich 2 miesięcy. Zacząłem podchodzić do kobiet, do których wcześniej nie byłbym w stanie podejść, zacząłem rozmawiać z babkami, które mi się podobają. Czuję się świetnie.

A jak wyglądało szkolenie?

Po przyjeździe i zameldowaniu się w hotelu zadzwoniłem do Ruchmistrza z informacją, że już jestem. Powiedział, że będzie po 19. Spotkaliśmy się i chwilkę pogadaliśmy zanim facet wziął się do roboty. Szczerze mówiąc to nawet nie do końca wiedziałem kiedy zaczęliśmy pracować. Wiedziałem natomiast, że go polubię. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że im człowiek mądrzejszy tym mniej chwali się swoją wiedzą i tym mniej zależy mu na poklasku. Ruchmistrz okazał się fachowcem, w przeciwieństwie do showmenów nie zależało mu na tym abym podziwiał jego osobę, ale na tym, żebym nauczył się maksymalnie dużo i to zarówno na poziomie świadomym jak i nieświadomym. Dodam, że dość szybko przestałem traktować nasze relacje na zasadzie mistrz i uczeń a zacząłem raczej na zasadzie bardziej doświadczony kolega i mniej doświadczony kolega. Sobota upłynęła w znacznej mierze na praktyce, przeplatanej teorią a na wieczornej imprezie bawiłem się świetnie. Niedziela to teoria, wiedza i raz jeszcze wiedza. Podsumowując pracowaliśmy ciężko i sumiennie. Ja po tych 3 dniach byłem nieźle wypompowany, a Ruchmistrz o mało nie stracił głosu. Czas szkolenia wspominam bardzo sympatycznie, sam mistrz okazał się fantastycznym kumplem, który dzieli pasję uczenia z fascynacją pięknymi i mądrymi kobietami. A teraz najlepsze… wkrótce odwiedzę go znowu :-)

Krystian


Szczerze polecam warsztaty u Ruchmistrza. Nie nauczysz się tu żadnych gotowych, oklepanych tekstów, openerów powtarzanych przez setki osób, patternów, które w żaden sposób do Ciebie nie pasują. Generalnie R-mistrz daje niewiele gotowych rozwiązań. Daje znacznie więcej. Tworzy podwaliny pod Twoje nastawienie, pewność siebie, kreatywność, odwagę, etc. Daje Ci fundament pod zmianę z AFC w PUA. Jak sam mówi, daje Ci „szybkie auto, gotowe do rajdu” – co z nim zrobisz zależy tylko od Ciebie. Po 3 dniach obserwacji mogę stwierdzić, że R-mistrz jest w 100% prawdziwy w tym, co robi i czego naucza. Dodatkowo, na różne sposoby wyrzuca Ci z głowy wiele rzeczy do których zostałeś zaprogramowany – będąc z nim, obserwując go i uczestnicząc w kursie przestajesz być miłym gościem, pracownikiem banku, studentem, kelnerem, dyrektorem, etc. Stajesz się mężczyzną. Bardzo polecam.

Kacper A.


Chcialbym sie strescić w kilku linijkach lecz jest to niemożliwe! śmiało, bez najmniejszego zastanowienia moge powiedziec, że Paweł jest osobą ktora zmienia wode w wino. Już po pierwszym organizacyjnym spotkaniu wywarł na mnie duże wrażenie. Podczas drugiego spotkania kiedy spytał mnie jak oceniam na daną chwile szkolenie które prowadzi bylem pod niesamowitym wrażeniem. Paweł jest osoba bardzo otwartą i komunikatywna dzieki czemu jak gąbka chłonąłem wiedze, która mi przekazywał. Na koniec dnia drugiego wylądowaliśmy w klubie, aby odbyc praktyke wszystkich tajników sztuki uwodzenia kobiet, której do tej pory sie nauczyłem.

To co działo się w lokalu pozostawie bez szczegółowego opisu (powiem tylko, że bylo bosko.) Na koniec praktyk dnia drugiego Paweł powiedział, że jeżeli mi się teraz podobało to jutro bedzie do kwadratu i szczerze powiem, że to co zaprezentował ostatniego dnia szkolenia przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Na koniec powiem tylko tyle, że Paweł niesamowicie potrafi hipnotyzowac człowieka swoim głosem i sposobem w jaki coś mówi. Naprawde polecam i uwierzcie mi, że warto bylo zainwestowac w to szkolenie i przejechac bez mała prawie 1400km. Wielkie pozdro dla Ciebie Pawcio i do zobaczenia niebawem na poziomie zaawansowanym! Pozdrawiam.

Łukasz


P.S. i nigdy nie zaprzestawaj tego co robisz!!!!!!

Piszę to w jednym wyjątkowym celu dla Was, Mężczyzn którzy jak wierzę kochają podejmować wyłącznie trafne decyzje ;) Przed przyjazdem w wiadomym celu do Pawła byłem już na innym szkoleniu z uwodzenia i stwierdziłem że zupelnie nie spełniło moich oczekiwań, pewnie dlatego że nie jestem gosciem we flanelowej koszuli i starych dżinsach, mam większe wymagania niż przeciętny człowiek, nie zadowalam sie byle czym. Po tym zdarzeniu byłem nastawiony sceptycznie do tego typu kursów aż wkońcu poznalem osobiście kogoś kto szkoli się na bieżąco u Pawła i przyznaję szczerze wywarł na mnie fantastycznie wrażenie, zaczął mi pomagać z kobietami i byłem w szoku jak te umiejetności których nabył u Pawła działają na kobiety. Przywrócił mi wiarę w to że warto się rozwijać i że są ludzie, którym naprawdę zależy abyś nauczył sie uwodzenia. Teraz gdy siedzę i to piszę wspominam fantastycznie spędzony czas w Szczecinie i micha mi się nadal cieszy :) W trakcie szkolenia dostałem to czego oczekiwałem, zabrzmi to troche głupio ale to tak jakby ktoś mi wgrał nowe oprogramowanie do mojego mózgu,dzięki któremu zmieniam się w prawdziwego Mężczyznę a co za tym idzie zaczynam dużo lepiej radzić sobie z najseksowniejszymi kobietami i nie tylko ;) Dzięki Papciu :)

Kamil


Szkolenie wygodne, niezwykle przydatne, dzięki bardzo atrakcyjnemu sposobie nauki wiedza o sztuce uwodzenia jest przyswajana doskonale. Nauczyciel w błyskawicznym tempie wychwycił moje problemy i od razu je skorygował. Mała charakterystyka mojej osoby przed i po szkoleniu (tak dla zachęty), a więc przed: byłem nieśmiały, skryty, bałem sie kobiet, to one decydowały co mamy robić, zwyczajnie nie wiedziałem jak działać by zdobyć kobietę, najczęściej robiłem wszytko tak jak społeczeństwo podpowiada, a to, jak dowiecie sie na szkoleniu jest dla kobiet strasznie nudne. Potrafiłem jakoś zainteresować kobietę, ale tylko wtedy kiedy ją znałem, niestety to zainteresowanie, które umiałem wzbudzić było najczęściej krótkoterminowe. OBECNIE, w telegraficznym skrócie: Życie nabrało kolorów i tej intensywności, o której zawsze marzyłem. Spotykam sie z czterema zabójczo pięknymi i mega napalonymi kobietami, dwie z nich to modelki, które często bywają na okładkach czasopism. Dzięki technikom poznanym na kursie kobiety same mnie zaczepiają i zabiegają o mnie. Jest jeszcze jedna zaleta tego kursu, nauczyłem sie postępować z ludźmi, uwodzę ich, teraz lgną do mnie, moi klienci mnie po prostu kochają. Koszty kursu już mi sie zwróciły. POLECAM!

Mariusz


Siemka :)

To niesamowite odczucie wciąż ze mną jest i nieustanie za mną podąża. Jest to zarazem świadomość tego że potrafię teraz dać kobiecie to czego ona naprawdę pragnie odczuwając przy tym pewien rodzaj satysfakcjonującego spełnienia. To odczucie i owa świadomość narodziły się we mnie gdy poznałem arkana magicznej wiedzy jaką przekazał mi Ruchmistrz na swoich nietuzinkowych szkoleniach. Oczywiście jest to wiedza dla tych, którzy nie boją się przeżywania prawdziwej radości z uwodzenia kobiet. Dla tych, którzy chcą tak jak ja chciałem by kobiety jadły mi z ręki i nie tylko ;)

Marcin


Pamiętam jak przed szkoleniem pisałem mu że będą ze mną problemy. Wiedziałem że brakuje mi pewności siebie, nie miałem pojęcia o czym i jak gadać z najfajniejszymi laskami, wydawało mi się zupełnie niemożliwe uwodzić je tak, aby one same błagały o więcej. To czego się nauczyłem nie da się absolutnie z niczym porównać. Stałem się zupełnie nowym mężczyzną. Paweł skutecznie rozprawił się z moimi chu…wymi przekonaniami, w właściwym sobie poczuciem humoru i łatwością nauczył tajnej wiedzy, technik uwodzenia i sterowania emocjami kobiet. Podczas szkolenia powiedział że wkrótce będzie tak, że to laski będą uwodzić mnie. Nie mam pojęcia co zrobił, ale teraz bardzo często zaczepiają mnie laski i same zaczynają ze mną rozmowę! Jeśli chcesz naprawdę nauczyć się uwodzenia, zapisz się na kurs do Pawła. A ja pojadę do niego na zaawansowany:)

Grzesiek


Paweł jest bardzo życzliwy i i uczciwy dla mężczyzn. Jako kolega jest bardzo w porządku. Umiejętność uwodzenia kobiet jest bardzo ważna dla każdego świadomego mężczyzny. „Znajomość kobiety” pozwala tłumaczyć jej zachowania z męskiego punktu widzenia. Wiadomości odnośnie kobiety mogą pomóc w utrzymaniu stałego związku jak również być użyteczne do zdobycia kobiety. Taką wiedzę i umiejętności można również wykorzystać w każdej innej działalności, gdzie potrzebna jest dobra komunikacja z kobietami a nawet mężczyznami. Umiejęności uwodzenia bazujące na NLP można również wykorzystać do poprawy kontaktów biznesowych.

Poznałem Pawła w 2006 roku. Zna się on na uwodzeniu kobiety jak mało kto w Polsce, bo należy do elitarnego „klubu wtajemniczonych” w ekskluzywnej sztuce uwodzenia kobiet. Paweł zna systemy uwodzenia kobiet direct oraz indirect. Zaczynał zdobywanie wiedzy z uwodzenia oraz komunikacji międzyludzkiej w  2003 roku. Umiejętności Pawła są ugruntowane na różnych szkoleniach w tym na szkoleniach NLP – zawsze zaskakuje mnie umiejętnościami z NLP.

Robert


Jestem bardzo sceptyczny wobec wszelkich kursów uwodzenia, nie lubię być nabijany w butelkę, więc na kurs do Ruchmistrza wybrałem się tylko dzięki okazyjnej cenie i temu, że znałem wcześniejszą zawartość jego bloga. I okazało się, że jednak było warto! Zajebiste instalacje, sprawdzona w terenie teoria i NLS w najlepszej postaci, a także możliwość sprawdzenia tego wszystkiego w rzeczywistości razem ze swoim trenerem – myślę że to może być coś wartego spróbowania absolutnie dla każdego. Bo niezależnie od poziomu Twoich umiejętności Ruchmistrz ma coś dla Ciebie!”

Tiffany


Witam, jeżeli interesujesz się tematyką NLP i chcesz nauczyć się jak sprawiać kobietom dziką przyjemność jednocześnie czerpiąc z tego satysfakcję, to gorąco polecam Ci kurs u Ruchmistrza, dysponuje on bowiem ogromną wiedzą z tej dziedziny i potrafi w sposób łatwy i przyjemny ją przekazać. Taka umiejętność może zmienić Twoje życie.
Pozdrawiam

Robo_Vampir


Kiedy pierwszy raz rozmawialem z Ruchmistrzem przez telefon, zapytał mnie: czego tak naprawdę oczekuję po szkoleniu indywidualnym?? Sam nawet nie wyobrażałem sobie jak wiele mogę zyskać. Współpraca z Ruchmistrzem pomogła raz na zawsze „dokręcić” kilka śrub, które sprawiały że mężczyzna taki jak ja miał problemy w uwodzeniu. Najważniejszą z nich było ustalenie raz na zawsze mojej tożsamości. Podczas szkolenia odkryłem, że potrafię być równie kreatywny jak osoby, które dotąd tylko podziwiałem. To wszystko przekonało mnie, że to czego naprawdę potrzebuję do uwodzenia kobiet, jest we mnie i teraz dobrze wiem gdzie to się znajduje i jak z tego korzystać :)

Magic


Comments are closed.